Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Enid. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Enid. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 września 2014

Historia

      Urodziła jako się druga z rodzeństwa, w noc przesilenia letniego w Middenheimie, w niewielkiej kamienicy nieopodal Świątyni Sigmara. Powiła ją dwudziestopięcioletnia Madlen, wywodząca się ze szlacheckiej rodziny dominującej obecnie w Middenheimie. Madlen była kobietą stworzoną do bycia podziwianą i rozchwytywaną przez ulubieńców, jak każda dama na czele śmietanki towarzyskiej. Swoje życie macierzyńskie skończyła tuż po urodzeniu Enid, gdy najprawdopodobniej dotarło do niej, iż bycie matką to nic przyjemnego, zwłaszcza iż ma za sobą wychowywanie syna. Niecałe cztery lata później powiła następnego, na wychowanie którego już całkowicie straciła ochotę. Wkrótce później do grona znajomych i rodziny zaczęło docierać, iż Madlen zbyt mocno umiłowała sobie Bretońskie wina, równie mocne co drogie, a tak się składało, kobieta nigdy nie odmawiała sobie pieniędzy. 
      Roderyk, ojciec Enid był rycerzem, pasowanym za zasługi wojenne. Choć żonę wybrali mu rodzice, nikt nie miał wątpliwości, że miłość między nimi istnieje. Mimo wszystko, Roderyk nie nadążał za Madlen. Był zbyt prostym człowiekiem jak dla niej. Pasjonowała go walka, toteż uczył fechtunku synów gdy tylko poczęli być zdolni trzymać drewniany mieczyk. Uczył również Enid, gdy tylko dostrzegł jak systematycznie ukrywa się przed matką i odmawia wykonywania jej niebotycznych próśb. Przygarnąwszy dziewczynkę pod skrzydło, zauważył iż przegania starszego brata, a co więcej, jej ambicje i fascynacja walką nie mają końca.
       Będąc dzieckiem, robienie zamieszania i rozrabianie sprawiało jej radość, jednak z czasem niewinne wygłupy przestały mieć sens. Enid nigdy nie miała problemów z władzami, co jednak nie oznaczało, iż postępowała zgodnie z prawem. Przez bardzo długi czas twierdziła, iż nie ma sumienia i wszystkie przekręty, drobne kradzieże czy wyłudzenia traktowała jak czystą zabawę. Życie nauczyło ją bycia samodzielną, nauczyło wszystkich niesprawiedliwości i zła. Dziewczyna całkowicie zaakceptowała swój parszywy półświatek i stała się jego częścią, z czystej przyjemności.
      Po raz pierwszy zabiła w wieku dwunastu lat, a ofiarą był jej czterdziestotrzyletni wuj, który nie potrafił trzymać lepkich łap przy sobie, a na widok jeszcze pyzatej, uśmiechniętej buzi dziewczynki zapowietrzał się jak ryba świeżo wyjęta z wody. Lubił przywozić jej łakocie, które z obrzydzeniem oddawała młodszemu bratu, lecz mimo wszystko prowadziła niewinną grę z mężczyzną, udając naiwne jak cała reszta dziecko. W końcu doszło do momentu w którym straciła kontrolę nad sytuacją i jedynym rozwiązaniem była przemoc. Nie czuła wyrzutów sumienia, gdy wuj ze spodniami opuszczonymi do kolan padł na podłogę z wbitym w pierś sztyletem. Nawet jeśli przed zachodem słońca schowała owy sztylet pod poduszką. Wuj  był bydlakiem który poniekąd zasługiwał na śmierć, jednak czy wszyscy ludzie tacy byli? Nie, oczywiście, że nie, jednak dwunastoletniej dziewczynce trudno było zrozumieć pojęcie sprawiedliwości. Żyła dalej, zupełnie nieświadoma, iż sama sprowokowała wuja do działania, po czym odebrała mu życie w akcie łaski. Morderstwo było jej słodką tajemnicą. Nie powtarzała tego, jednak za każdym razem gdy kładła się do łóżka wspominała uczucie wbijania noża w pierś mężczyzny, a jej usta mimowolnie wykrzywiały się w uśmiechu. W takich chwilach czuła się jak bardzo zły człowiek, jednak po chwili zasypiała i zapominała o problemach.
        Skończywszy trzynaście lat podjęła się nauki szpiegowania, co zorganizował ojciec na jej prośbę. Jednak czas mijał, a Enid dojrzewała. Była przebojowym dzieckiem, lecz gdy weszła w wiek nastoletni, jej energia ostygła, a wieczna radość zamieniła się w chytre rozbawienie, zupełnie jakby kalkulowała w swojej głowie plany przejęcia świata. Była jedyną prawdziwą kobietą w domu, prócz matki zamkniętej w swoim pokoju z butelką wina. Enid nie miała przyjaciółek, bo będąc dzieckiem trzymała z chłopcami, zaś później nie zdołała ocieplić swojego wizerunku - a właściwie, to nawet się nie starała. Dorosła bardzo szybko. 
       Straciła dziewictwo w wieku czternastu lat z ich stajennym, i to ona go uwiodła. Był jej pierwszym eksperymentem, czymś na spróbunek, i cóż, tak też zostało, bo Enid miała nietuzinkową urodę i nagle dostrzegła nowe możliwości. Chłopcy za nią szaleli, szczekali jak pieski na jej zawołanie i podawali łapę gdy tylko miała taki kaprys, i to głównie dzięki temu posiadła umiejętność manipulowania ludźmi.
       Mimo sukcesów w szkole i ekscytujących romansów, Enid była dziką duszą zamkniętą w klatce, i z tej klatki od zawsze starała się uwolnić. Nie było to trudne, lecz zawsze trzymało ją poczucie obowiązku. I tak pewnej w nocy w karczmie poznała kogoś wyjątkowego. Młodego barda ze stolicy, uroczego blondyna o niebieskich oczach i pokochała go na swój niecodzienny sposób. Byli bardziej bratnimi duszami niż zakochanymi czy kochankami, choć nie żałowali sobie baraszek gdy była na to okazja. Enid potrzebowała impulsu, a Alexis był takim impulsem, dlatego uciekli razem, zgarniając ze sobą kilka innych dziewczyn.
     Skończyła zaledwie szesnaście lat, a mimo to odeszła, zostawiła rodzinę by poszukiwać przygód. Przemierzyli razem pół Imperium, Bretonnię oraz Kislev, po drodze zdobywając nowych przyjaciół, wielkich wojowników, typków spod ciemnej gwiazdy bądź dziewczyny które nie miały problemu dawać za pieniądze. Prostytucja jednak nie pozwalała na wielkie wydatki, podróżny burdel na kółkach i obstawa w postaci bandy przypadkowych mężczyzn miała swoje wymagania, każdą z gęb trzeba była wykarmić... Więc zaczęli zabijać.
      Po kilku latach wędrówki, uwięzieni na odległych stepach Kislevu, natrafili na ślad kultu Chaosu, gdzie Enid została obdarowana przez bogów pewnym darem - tajemniczym sztyletem niewiadomego pochodzenia. Po licznych podchodach udało im się wyeliminować fałszywą organizację, jednak sztylet był prawdziwy, a gdy przelała nim krew, została obdarzona mocami, jakich nigdy nie znała i jednocześnie podpisała na siebie wyrok śmierci. Po raz drugi, użyła sztyletu na najdroższej jej osobie, Alexisie.
      Nie trzeba było wiele czasu by zauważyć, iż sztylet jest przeklęty, a Enid powoli staje się sługą zła. Zmiany dokonane przez Khorna przez zaczarowaną broń uczyniły kobietę niemal niezniszczalną, a jednocześnie bardziej podłą i obojętną na śmierć innych. Konfrontacja Enid z jej przyjaciółmi skończyła się tragicznie. Choć sztylet ostatecznie przepadł bez śladu, Enid zdążyła zarżnąć nim połowę swoich kompanów i w morderczym szale oraz bezdennym żalu po utracie skarbu, uciekła w góry by poradzić sobie z tym w samotności.
      Po dłuższym czasie, po raz kolejny wyruszyła w świat. Moc jaką dała jej magiczna broń zniknęła po pierwszym miesiącu, jednak w kobiecie wciąż pozostała ta sama żądza mordu i wyrachowanie. Po raz pierwszy w życiu czując poczucie winy udała się do Altdorfu by odnaleźć rodzinę Alexisa i przekazać im ponure wieści.
      Tam też została, zaczynając życie od początku. Natychmiastowo zdała egzaminy szpiegowskie, z racji tego, iż swą ucieczką z Middenheimu przerwała naukę. Jednak szpiegostwo nie wystarczało. Po kilku testach orientacyjnych altdorfijska Gildia Skrytobójców przyjęła Enid z otwartymi ramionami, a by nie dać się łatwo zdemaskować, zwłaszcza przez szybko przybywające fundusze, wybrała się w miejsce, do którego zawsze należała duszą - do burdelu.
       Nie był to jednak byle jaki burdel. Enid słynęła ze swej urody i potrafiła ją znakomicie wykorzystać, dlatego bez problemu by stała się jedną z najdroższych kurtyzan Aldorfu w ekskluzywnym domu rozkoszy dla wyższych klas społecznych. Była Purpurową Damą, a za nie płaciło się fortunę.
      W bardzo szybkim czasie okazało się, iż została stworzona do tej posady - uzyskała uznanie klientów obu profesji i stała się znana ze swojej skuteczności w całym mieście. Obecnie rezyduje na dworze stojącym w bogatej dzielnicy, za który zapłaciła fortunę. Ma za sobą zamach na księcia Bretonnii, za który jest poszukiwana w jego kraju, choć książę nie zginął z jej ręki, a również ciążą na niej poważne zarzuty praktykowania kultu Slaneesha - tu akuratnie argumenty odnośnie zawodu kurtyzany nie mają żadnego znaczenia. Enid jednak daje sobie radę, gdyż liczy tylko na siebie, a jest osobą która rzadko co nie wie co robić.

piątek, 29 sierpnia 2014

Chaos to dar, chaos to ukojenie.

E  n  i  d

      | Szlachcianka | Dama do towarzystwa | Szpieg |

| Kurtyzana | Skrytobójczyni |


''Nie ma lepszego miejsca by poznać tajemnice niż zacny burdel...''

| List gończy | Historia | Aparycja |
| Archiwum Gildii | Anomalie |



piątek, 1 sierpnia 2014

Archiwum gildii


















D a n e

Imię: Enid
Rasa: Człowiek
Pochodzenie: Middenheim (Imperium)
Płeć: Kobieta
Profesja: Skrytobójca/Szpieg/Kurtyzana
Wiara: Brak
Charakter: Zły/Neutralny
Wiek: 26 lat
Waga: 67 kg
Wzrost: 176 cm
Kolor oczu: Zielony
Kolor włosów: Rudy
Znaki szczególne: Krasnoludzkie runy wytatuowane wzdłuż kręgosłupa


Umiejętności klasowe

Aktorstwo, dyplomacja, otwieranie zamków, plotkowanie, skradanie się, śledzenie, spostrzegawczość, taniec, ważenie trucizn, zabójczy cios, zwinne palce.



Umiejętności nabyte w wyniku spaczenia

Szybki refleks, wyostrzone zmysły, widzenie w ciemnościach, intuicja , zręczność, podatność na furię, zmysł magii.

wtorek, 1 lipca 2014

List Gończy

POSZUKIWANA!

Straż na terenie całej Bretonni prowadzi poszukiwania kobiety o imieniu Enid - 26 letniej szlachcianki pochodzącej z Middenheimu. Poszukiwana ma wysoką, szczupłą sylwetkę, jasną cerę, płomienne włosy i jadowicie zielone oczy. 

Kobieta ta winna jest wielu mordów na niewinnych ludziach, a ponadto rozbojów, kradzieży, zamachu na księcia kraju, herezję, nekromancję oraz domniemanego rozpowszechniania wiary oraz praktykowania kultu Slaanesha. 

Jest niebezpieczna, pozbawiona sumienia i wszelkich zasad moralnych.
Za doprowadzenie przed wymiar sprawiedliwości ŻYWEJ 15 000 złotych koron.